Mirki, jest sprawa! Do mojej firmy (Giżycko, woj. warmińsko-mazurskie) przybłąkała się taka oto psinka. Najprawdopodobniej ktoś ją wywalił w okolicy i znalazła sobie u nas schronienie. Pies lub suczka (jeszcze nie wiemy) dostała coś do jedzenia i picia. Piesek jest nieufny i nie chciał wyjść spomiędzy palet :( To najlepsza fotka, jaką udało mi się zrobić. Psinkę po jakimś czasie udało się złapać, strasznie przy tym piszczała. Aktualnie przebywa w ciepłym pomieszczeniu,
Dla wszystkich, którzy uważają, ze piesek mógł trafić w zle ręce. Psinka (na razie wołamy na nia Kuleczka, bo myślimy nad imieniem) zakolegowala sie z moja druga suczka i z kotka. Aktualnie śpią sobie w trójkę na podusi w cieplutkim w domu. Rozumiem, ze możecie miec wątpliwości, bo to wszystko tak szybko sie potoczyło. Ale zwierzęta kocham całym sercem. Nigdy nie mogłabym im zrobic krzywdy, a tym bardziej trzymać na łańcuchu. Wasze
Psinkę po jakimś czasie udało się złapać, strasznie przy tym piszczała. Aktualnie przebywa w ciepłym pomieszczeniu,
źródło: comment_z44zNCqNj8efGxQ21phlIjOu1Bx4GA4I.jpg
Pobierzźródło: comment_fWBu7jYkOvUaQKvYy1LLDhk8ANJ1Y1sB.jpg
Pobierz