Teściowa mnie wczoraj rozbroiła. Jakoś tak rozmowa z nią i żoną zeszła na temat, co jak żona umrze. To teściowa, że pochowamy ją w Grudziądzu (tu mieszkają teściowie). Pytam, dlaczego tu. Teściowa, że żeby dzieci miały bliżej na grób. Pytam, jak to bliżej, jak mieszkamy we Wrocławiu?
Jakoś tak rozmowa z nią i żoną zeszła na temat, co jak żona umrze.
To teściowa, że pochowamy ją w Grudziądzu (tu mieszkają teściowie).
Pytam, dlaczego tu.
Teściowa, że żeby dzieci miały bliżej na grób.
Pytam, jak to bliżej, jak mieszkamy we Wrocławiu?