W-----a mnie takie paplanie "w gimanzjum będzie lepiej" "w liceum będzie lepiej" "na studiach będzie lepiej" "w pracy będzie lepiej" ku rwa a zawsze się potem okazaje że jest zawsze gorzej, bo im wyzszy poziom tym większe cwaniactwo, wyścig szczurów i nienadążanie za wszystkim. Takie bezczelne kłamanie w żywe oczy że szkoda gadać. To już lepsze jest demonizowanie przyszlości typu "na studiach czy w pracy będzie jeszcze trudniej, będą cię wyzyskiwać, oszukiwać
@Aceanico: Nic sie samo nie zmienia i nigdy tak po prostu nie bedzie dobrze chyba że masz starych milionerow itd ale jak ty czegoś nie zrobisz to nic sie nie zmieni w obecnych czasach bo każdy życiorys jest jak j----y schemat obecnie
Ogolnie to mam pustkę w głowie od dluzszego czasu, jak mam czas wolny to nie wiem co k---a ze sobą zrobić bo ani nie chce mi się z nikim pogadać ani pograć, a jak juz włącze komputer to odswiezam i zamykam te same strony, w ciągu minuty lapię się na tym ze siedzę bezczynnie i te same strony odświeżam, no i tu jest problem bo jakos tak nci w zyciu mnie nie
Kurde nawet jak uda mi się zacząć rozmowę czy to z jakimś znajomym czy kimś nowym to zawsze wygląda to tak jakbym się jąkał i dukał, tak sztucznie mówię i szybko kończą mi się tematy i nie wiem o co mam pytać czy o czym gadać, szczegolnie jak osoba ma odmienne pasje od moich, jeszcze z kims kto ma podobne zainteresowania to się potrzyma temat, a tak to nie wiem co mam
Ogólnie to od jakiegoś czasu zmagałem się z myślami dołującymi czy wyniszczającymi typu że chcę się zniszczyć czy zniknąć, ale od jakiegoś czasu zacząłem "sprzeciwiać się tym myślom" , podważać je, mówić sobie "dlaczego mam te myśli?" "Co jest tego powodem" i jakoś w moim przypadku takie myśli odrazu znikały bo jakos moj mozg nie umial wymyslic argumentów dlaczego. Czasami moze jakies drgawki mialem podczas sprzeciwiania się temu, ale o dziwo wygaszałem
@Aceanico: Mogę zapłacić