@6ES7: Ja przez cały okres szkolny byłem okropnie zmęczony. Przez stany lękowe byłem podczas zajęć napięty jak struna i okropnie się pociłem. Mój organizm interpretując obecność w tym miejscu jako stan zagrożenia spalał zasoby jak szalony. Po powrocie do domu nie miałem na nic siły i potrafiłem godzinami gapić się tępo w ścianę. Upośledziło to moje zdolności poznawcze i zniszczyło mój organizm, prawdopodobnie dożywotnio.