Ot, uroki ekranu dotykowego. Czasami tęsknię za klasyczną klawiaturą.
Co do atrakcyjnych kobiet, bez wątpienia krzywdzimy niektóre z nich takimi ocenami, z moich doświadczeń wynika jednak, że takie dziewczyny muszą zaznać całkowitego osamotnienia i to długotrwałego, żeby móc "zwykłość" przeciętnego mężczyzny docenić.
Aż za często wchodziłem niekiedy w buty profesora Lwa-Starowicza lub innego Kinseya, ale często było mi ich trochę żal.
@Cisi: Jakby ich "wybranki" dawały cokolwiek poza urodą.
Czytając o oczekiwaniach niektórych pań zaczynam myśleć, że podobnym "przegrywem" musiał być sam Kuba Rozpruwacz, a prostytutki wybierał, bo były najłatwiejszymi ofiarami.
Przecież najczęściej ich wymaganiom sprostać może tylko schizofrenik z mnogą osobowością lub człowiek z chorobą afektywną dwubiegunową, bo są one ze sobą tak sprzeczne, że ręce
To lepiej ci się powiodło, bo ja mam urodę wczesnopiastowskiego woja, a nadto jestem tak niski, że śmiało mógłbym pójść na casting do roli Łokietka w "Koronie królów"
My też święci tutaj nie jesteśmy (jeśli chodzi o wzajemnie sprzeczne ze sobą wymagania).
Zauważyłem jednak, że moja pozornie szorstka powierzchowność i małomówność często bywa dla kobiet czymś
Co do atrakcyjnych kobiet, bez wątpienia krzywdzimy niektóre z nich takimi ocenami, z moich doświadczeń wynika jednak, że takie dziewczyny muszą zaznać całkowitego osamotnienia i to długotrwałego, żeby móc "zwykłość" przeciętnego mężczyzny docenić.
Aż za często wchodziłem niekiedy w buty profesora Lwa-Starowicza lub innego Kinseya, ale często było mi ich trochę żal.