W tym przypadku uważam za uzasadnione "Oh my fuckin' god", w przeciwieństwie do przecinków "kur...a" używanych przez typka z ostatnio goszczącego na Wykopie polskiego nagrania jakiegoś tam piorunka.
Byl ktos kiedys w poblizu takiego pioruna ?. Dawno temu taki jeden uderzyl w linie wysokiego napiecia w odleglosci ode mnie okolo 100m. Momentalnie wszystkie wlosy sie 'zjezyly' a bylem w domu. W sumie nic takiego sie nie stalo (oprocz spalonych linii wysokiego napiecia, wywalenie wszystkich korkow u mnie i u wiekszosci sasiadow w odleglosci 300m, spalonej lodowki, pralki, telewizora i telefonu) ale przezycie niezapapomniane do konca zycia.
To ja może też dodam wykop, ale nie będzie filmiku tylko opiszę, że ostatnio będąc na wakacjach piorun uderzył tak blisko domu, że całym (domem) zatrzęsło, a hałas był taki, że nic potem nie słyszałem przez kilka sekund poza szumem w uszach. No i potem poszedłem dalej spać. Koniec.
Jakby się udało opanować i zmagazynować energię z wyładowania podczas burzy, można by dać sobie spokój z węglem, elektrowniami atomowymi itp a tak to tyle prądu się marnuje :P
Komentarze (89)
najlepsze
To ja może też dodam wykop, ale nie będzie filmiku tylko opiszę, że ostatnio będąc na wakacjach piorun uderzył tak blisko domu, że całym (domem) zatrzęsło, a hałas był taki, że nic potem nie słyszałem przez kilka sekund poza szumem w uszach. No i potem poszedłem dalej spać. Koniec.
Komentarz usunięty przez moderatora