Włoscy celnicy przejęli kontrabandę płynącą do Libii. Wśród zajętych towarów znalazły się m.in. chińskie drony, które przewożone były jako turbiny farm wiatrowych.
Zanim ktoś jeszcze raz o to samo zapyta: nie tylko Rosja jest klientem na taki sprzęt, i nie tylko do Rosji dostarczany jest po cichu różnymi drogami. W Libii cały czas kociołek.
A czemu Chiny nie przerzucają sobie tego towaru na swojej długiej granicy? Chodzi o namierzanie z satelit? Nie mogą wysyłać pociągami tych turbin prosto do Rosji? Tzn. Wiem, że nie mogą skoro wybierają takie dziwne kanały, ale zastanawiam się, dlaczego.
Komentarze (14)
najlepsze
źródło: khalif haftar
Pobierz@andbatros: to trochę dziwna trasa, kiedy Chiny z Rosją mają wspólną granicę xD