Policja już do mnie dzwoniła. Pan redaktor od strony na której są pomowienia też dzwonił. Ktoś znalazł jego numer, groził mu, wyzywał. Znaleźli też jego dzieci na fb i pisali im jakieś groźby. Często przewijało się moje imię. No i mam teraz p--------e. Żałuję że udostępniałem te informację o pomówieniach, że dodawałem screeny, nikogo nie namawiałem do atakowania, nie podawałem danych. Chciałem tylko się wytłumaczyć po postach o mnie. Co druga wiadomość do mnie to było pytanie o imię i nazwisko byłej. Serio, jakim trzeba być debilem żeby kogoś pytać o to? Chciałem wygrać sprawę z była a nie mieć problemy. Podałbym komuś jej nazwisko i zaraz miałaby groźby jak pan redaktor. Teraz policja poinformowała mnie, że to co zrobiłem to podrzeganie do popełnienia zabójstwa, groźby kierowane w stronę redaktora i jego rodziny. Plus namawianie do samobojstwa. Mam p--------e, kto wie czy nie pójdę siedzieć. Jest 45 maili do redakcji z grozbami. Nic już pisać nie będę i udostępniać. Mam p--------e.
#była




Komentarze (107)
najlepsze
Jest jeszcze druga strona medalu: za tymi atakami znowu może stać Twoja była.
Nic się nie bój, nikt Cię za ten wpis nie skaże.
Zapisuj godziny, numery, pytaj o stopień/nazwisko/jednostkę lub gazetę. Ewentualnie jeżeli chcesz faktycznie z daną osobą rozmawiać - to sprawdź numer/jednostkę i oddzwoń. Jeżeli komórka - to poproś o numer stacjonarny, instytucje zwykle posiadają. Albo wybierz się osobiście i zapytaj daną osobę czy dzwoniła. Zwracam uwagę, że bilingi połączeń są rejestrowane już od lat 90 ubiegłego wieku. Bez tego trudno będzie sądowi cokolwiek zweryfikować. Adwokat
wtedy podświetli się jako cytat
https://wykop.pl/link/7214921/trzeba-pomoc-mirkowi-szkalowanemu-przez-byla - nie pierwszy i nie ostatni raz tak się dzieje, jedni chcą pomóc, inni są niedorobieni, a pewnie niektórzy zwyczajnie trollowali (czyli w sumie tez są niedorobieni).
Swoją drogą jakim zjebem trzeba być żeby stwierdzić 'kurde, szkoda mi ziomeczka... Wiem! Pomogę mu i wyślę groźby jakiemuś redaktorowi i jego rodzinie, to najlepszy pomysł świata' Brawo dla wszystkich tych dałnów którzy na to wpadli i dali upust swoim frustracjom pod pozorem pomocy. Zróbcie przysługę dla świata i nigdy więcej nie dotykajcie Internetu, przynajmniej dopóki nie poradzicie sobie
Moją teorią jest, że stalkerka opa zobaczyła znalezisko, wmanipulowała jakichś kolegów w grubą akcję i to jest jej nowy kanał rozjebywania życia opowi.
Chyba, że świrów