#heheszki #zatkaokakao #syndramwelektrycznym
Wyszedłem przed sklep na fajka.
Klientka weszła do sklepu, więc jak zwykle fajka położyłem przed drzwiami na ziemi, obsłużę ją i wyjdę dopalić, no pół fajki było...
Gościówa chowa pieniądze, już ma wychodzić, patrze za szybę:
Facet jakiś idzie i hyc się schylił i zabrał mi fajkę.... Zbaraniałem
Wyszedłem za nim to tylko powiedział że leżało to sobie dopali...
złodziej jeden...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach