Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
Wszystko
Najnowsze
Archiwum
PartyzantRoman
- 11
PartyzantRoman
- 5
2. Pobyt w Białymstoku
PartyzantRoman
- 11
4. Ucieczka przed taksówkarzami
Też macie tak, że czasami rozmawiacie z kimś i czujecie, że ani nie wypada mówić mu na "ty" a na "pan/pani" też jakoś nie pasuje?
No i potem, zamiast "ma pan/masz rację" to "w sumie racja" i odnoszenie się nie do autora, ale do jego słów. I o ile to jest jeszcze normalne, to dalej już nie jest tak klarownie kiedy chcesz o coś zapytać.
"A zdarzyło się kiedyś odwiedzić kraków?" "A praca się
No i potem, zamiast "ma pan/masz rację" to "w sumie racja" i odnoszenie się nie do autora, ale do jego słów. I o ile to jest jeszcze normalne, to dalej już nie jest tak klarownie kiedy chcesz o coś zapytać.
"A zdarzyło się kiedyś odwiedzić kraków?" "A praca się
@partyzantkazantapartyzanta: Też miałem z tym problem, ale po prostu zacząłem wyznawać zasadę: jeżeli stwierdzę na oko, że ktoś starszy ode mnie, to mu mówię pan/pani. Oczywiście kiedy w pracy obsługiwałem klientów, to nawet do 16-latków mówiłem ''pan/pani'', wiadomo. To samo, jak jestem gdzieś w sklepie, czy coś. Ale w sytuacji, kiedy kogoś poznaję, ktoś jest moim współpracownikiem itp. to taką metodę stosuję, bo i inni tak się do mnie zwracają.
Tez to mam. Pracuje jako magazynier i czasami gdy ktos przywozi towar to nie wiem czy mowic na "pan" czy na"ty". Wiadomo ze jak widac ze ktos jest sporo starszy to na "pan". Ale najgorzej jest jak ktos przyjedzie w wieku mniej wiecej 30 +. Wtedy juz nie wiem jak sie zwracac :-) przewaznie w takich sytuacjach staram sie zwracac tak jak pisales " bezosobowo".
