@gwynebleid: ja sobie radziłem sposobem lekarskim - tzn potrzebne są 2 osoby- jedna zabezpiecza/przytrzymuje - potrzebna jest dość duża siła i wprawa, żeby unieruchomić i jednocześnie nie zrobić krzywdy. Druga osoba podaje lekarstwo. Strzelenie w tyłek nie przynosi oczekiwanych rezultatów (w tym konkretnym przypadku) moim zdaniem.
Oczywiście piszę tylko o sytuacji, kiedy nie działają inne sposoby takie jak perswazja, a dziecko ze strachu przed lekiem dostaje białej gorączki.
Oczywiście piszę tylko o sytuacji, kiedy nie działają inne sposoby takie jak perswazja, a dziecko ze strachu przed lekiem dostaje białej gorączki.