Czcigodni, mam pytanie:
Dzisiaj rano poszedłem do żabki kupić mała wodę. Wchodzę do sklepu, a tam woda po 10 złotych a za kasą stoi Zygarłowski i patrzy się na mnie bez słowa. Trochę mnie zatkało przyznam szczerze, ale mówię do niego w końcu: dzień dobry, co to ma być, te ceny. On natomiast, milcząc, podsuwa mi terminal i dalej patrzy się. Zirytowany opuszczam sklep, lecz widzę, że gościu również wychodzi i zaczyna
Dzisiaj rano poszedłem do żabki kupić mała wodę. Wchodzę do sklepu, a tam woda po 10 złotych a za kasą stoi Zygarłowski i patrzy się na mnie bez słowa. Trochę mnie zatkało przyznam szczerze, ale mówię do niego w końcu: dzień dobry, co to ma być, te ceny. On natomiast, milcząc, podsuwa mi terminal i dalej patrzy się. Zirytowany opuszczam sklep, lecz widzę, że gościu również wychodzi i zaczyna















#wroniecka9