Ostatnio kupiłem sobie łódź podwodną i niestety od razu zderzyłem się z brutalną rzeczywistością: miasto kompletnie nie przewidziało infrastruktury dla właścicieli łodzi podwodnych.
W związku z tym cumuję ją na środku ulicy pod blokiem, bo – nie wiem, czy wszyscy to rozumieją – gdzieś MUSZĘ zacumować. To nie moja wina, że miasto, wspólnota i deweloper nie zapewnili mi legalnego miejsca dla łodzi podwodnej w promieniu 30 metrów od klatki.
W związku z tym cumuję ją na środku ulicy pod blokiem, bo – nie wiem, czy wszyscy to rozumieją – gdzieś MUSZĘ zacumować. To nie moja wina, że miasto, wspólnota i deweloper nie zapewnili mi legalnego miejsca dla łodzi podwodnej w promieniu 30 metrów od klatki.
Niektórzy sugerują, żebym trzymał ją
źródło: moja-lodz-podwodna
Pobierz