Rano pies nadepnął mi łapą na zbyt wycięty paznokieć w małym palcu stopy. Ból jak.. bardzo bolało. Potem w parku zjechałem ze trzy metru z górki na dupie, bo nie mogłem chodzić i się pośliznąłem, wszystko mokre. Potem okazało się, że w aucie żony gówniarstwo pod naszą nieobecność wybiło szyby. Policja, technik kryminalistyki itd. Trzy godziny na mrozie, nie miałem fajek,nie brałem, przecież zaraz wrócimy. Potem chcieliśmy jechać na zakupy w moim