Promotor chce mieć ode mnie pracę magisterską przed terminem o jakieś pół roku i coś gadał o akredytacji na uczelni. Czyli, że co mam oddać pracę bo uczelnia nie dostanie pieniędzy? Pomijam to, że praca 2x została odrzucona bez podania innej przyczyny niż błędy składniowe zdań(nie, nie jest to praca z chómanistycznego kierónku), choć do analfabety mi daleko :)
@Jojne_Zimmerman: Zepnę tyłek i to napiszę, nikt za mnie tego nie zrobi i to wiem.
Może sprostuję - chodzi mi głównie, o co do kija pana może chodzić z tą akredytacją. Uczelnia płaci jeśli obrona się przeciąga, nie dostają jakiegoś dofinansowania? Jak ktoś wie, proszę się nie krępować.
Promotor chce mieć ode mnie pracę magisterską przed terminem o jakieś pół roku i coś gadał o akredytacji na uczelni. Czyli, że co mam oddać pracę bo uczelnia nie dostanie pieniędzy? Pomijam to, że praca 2x została odrzucona bez podania innej przyczyny niż błędy składniowe zdań(nie, nie jest to praca z chómanistycznego kierónku), choć do analfabety mi daleko :)
Jakieś tipy co do #walczezpromotorem
2.truj dupe promotorowi co tydzień na konsultacjach
Może sprostuję - chodzi mi głównie, o co do kija pana może chodzić z tą akredytacją. Uczelnia płaci jeśli obrona się przeciąga, nie dostają jakiegoś dofinansowania? Jak ktoś wie, proszę się nie krępować.