#truelolstory

W drodze do sklepu postanowilem odwiedzic jeszcze smietnik i zostawic w nim troche odpadow - a co, niech sie smietnik cieszy.

Akurat lokalny smieciarz przegladal kontenery i jakas germanska babcia po nim krzyczala.

A ze sie wyspalem i dobry humor mam, to grzecznie babci powiedzialem, zeby sie oddalila w pospiechu i dala czlowiekowi spokoj, bo nie kazdy moze miec tak dobrze jak my.

To sie zaczely lamenty, ze auslendry pieprzone kradna