Komputery mam od mnóstwa lat, ale dopiero od roku mam pierwszego notebooka ( #thinkpad L15 G4 Intel) ze złączem #thunderbolt4 i jestem zachwycony :)
Notebook leży gdzieś w odległym miejscu, nawet go nie widzę, a jednym kabelkiem Thunderbolt 4 wpięty w tego notebooka przesyłane jest:
* zasilanie notebooka
* wszelaką komunikacja ze światem zewnętrznym, tzn. monitor zewnętrzny 4K 144 Hz, klawiatura, mysz, dyski na USB, dźwięk idący na wieżę, etc.
W moim
Notebook leży gdzieś w odległym miejscu, nawet go nie widzę, a jednym kabelkiem Thunderbolt 4 wpięty w tego notebooka przesyłane jest:
* zasilanie notebooka
* wszelaką komunikacja ze światem zewnętrznym, tzn. monitor zewnętrzny 4K 144 Hz, klawiatura, mysz, dyski na USB, dźwięk idący na wieżę, etc.
W moim

W 100% się z Tobą zgadzam.
W swoim poście tego nie napisałem, ale Thunderbolt ułatwia życie (łatwiej odpiąć notebooka od peryferiów, bo jest tylko jeden kabelek) i zmniejsza plątaninę kabli na biurku.
Jedyny minus Thunderbolt jaki widzę, to albo konieczność dokupienia dock station Thunderbolt albo kupno monitora, który posłuży za dock station oparty na Thunderbolt (przesyłający zarówno dane jak i prąd zasilający notebooka).
Swoją drogą ciekawe, czy monitory z taką