Niedaleko mnie jest taki dom do którego raz w roku przyjeżdzają emeryci zimą i drugi raz w ciagu roku jakieś z ich dzieci na tydzień czy dwa. Byli przed chwilą pytac czy nie mamy jakis leków, bo dzieciak 9 lat im rzyga od rana i ma gorączkę. Przesiedzieli wczoraj cały dzień na plazy na słońcu. Zero wyobraźni. Jeszcze zamiast pojechać z nim do szpitala to oni przychodzą po jakiś Panadol czy inne
Wszystko
Najnowsze
Archiwum


źródło: 1000014005
Pobierz