Myślę, że każda osoba zarabiająca ponad 2k na rękę powinna być objęta podatkiem "pomocnym", dla ludzi, którym nie chce się robić, takie 50% (facet zazwyczaj proponuj 90%+, ale przecież nie jesteśmy komuchami, c`nie?).
Wtedy wszyscy biedni mieszkali by w warunkach jak dana osoba, która robi za 2k, tyle, że nie musi pracować. Myślę, że to sprawiedliwe, bo siła wdzięczności dla drugiej osoby zdecydowanie wynagrodzi jej #!$%@? z nawiązką.