Przyspawane do ostatniej pozycji w ligowej tabeli Wolves, musiało strzelić aż 2 swojaczki, żeby liderujący Arsenal odniósł zwycięstwo. W meczu padły łącznie 3 bramki i wszystkie strzeliła czerwona latarnia ligi. Arsenal? Zero.

Jednocześnie warto przypomnieć, że potężny (acz skromny jednocześnie) Manchester United wygrał z nimi 4 - 1. I tak, zgadza się - wszystkie gole strzelił przeciwnikowi sam.

Wnioski pozostawiam ekspertom tagowym.
#mecz #shitpostingmeczowy
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach