1. "To jest wyłącznie sprawa pomiędzy rodziną księdza, a matką dziecka"
2. "Nie ma takiego funduszu alimentacyjnego, o którym mówi pan Rutkowski"
Kościół nie jest i nie będzie zatem stroną w sprawie. Wypowiedzi Rutkowskiego nie imają się logiki, pomijając braki w wychowaniu i kulturze. Pani może wystąpić do funduszu alimentacyjnego przy Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej, ale nie wiem, czy będzie się pod niego łapać (płatnik zmarł). Pani
@maluminse: O ile rozumiem zainteresowanie tematem – „łoo, ksiądz ma dziecko”, "»detektyw« Rutkowski zwęszył aferę, więc dobrze się to sprzeda (jak Mała Madzia i in.)”. Nie rozumiem natomiast dość szerokiego oczekiwania, że kuria ma się poczuć do szczególnego roztoczenia opieki nad dzieckiem.
Prosty przykład. Gdyby okazało się, że nieślubne dziecko miał prezydent, stojący przecież na straży konstytucji, gwarant prawa. Co wtedy, Państwo powinno wypłacać alimenty? Gdyby taka sytuacja dotyczyła policjanta
ale sprawa wypłynęła dopiero dzięki badaniom DNA
#pytamjasie czy to kuria diecezjalna będzie płacić alimenty czy też Fundusz Alimentacyjny czyli Naród Polski Katolicky?
http://wiadomosci.onet.pl/wroclaw/ksiadz-ojcem-kubusia-wyniki-badan-dna-maja-to-potwierdzac/fhewp
1. "To jest wyłącznie sprawa pomiędzy rodziną księdza, a matką dziecka"
2. "Nie ma takiego funduszu alimentacyjnego, o którym mówi pan Rutkowski"
Kościół nie jest i nie będzie zatem stroną w sprawie. Wypowiedzi Rutkowskiego nie imają się logiki, pomijając braki w wychowaniu i kulturze. Pani może wystąpić do funduszu alimentacyjnego przy Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej, ale nie wiem, czy będzie się pod niego łapać (płatnik zmarł). Pani
Prosty przykład. Gdyby okazało się, że nieślubne dziecko miał prezydent, stojący przecież na straży konstytucji, gwarant prawa. Co wtedy, Państwo powinno wypłacać alimenty? Gdyby taka sytuacja dotyczyła policjanta