Wzięło mnie trochę na wspominki o współlokatorach, jako że znowu szykuje nam się zmiana. Mieszkał u nas taki jeden prawnik notariusz wciąż kształcący się, zbliżał się powoli ku trzydziestoleciu swego żywota. Że coś z nim było nie tak, wiedzieliśmy od początku, ale późniejsze wydarzenia zwyczajnie nas zmiażdżyły.

tl;dr


Prawnik zrobił sobie pranie. To nic, że miał właściwie same koszule z krótkim rękawkiem, poznaczone żółcią od pachami, że prał skarpetki zwinięte parami w kulki i
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ssailorr: Dalszych losów skarpet nie znam. Podejrzewam, że wciąż nas podejrzewał, że złośliwie(?) mu je podebraliśmy, ale już nas nie dopytywał. Człowiek ten był wyjątkowo osobliwy, nabawił mnie na przykład obrzydzenia do jajek.
  • Odpowiedz