Poznań, Wracam sobie do domu z zakupów, mijam pobliski monopolowy, aż tu nagle jaki jakiś facet mnie zaczepia: łysy, trzydzieści parę lat, w dresie - z wyglądu typowy osiedlowy pener i się mnie pyta: - Przepraszam... jest pan Polakiem? Odpowiadam mu, że "tak". Na to ten gościu: - Dziękuje. Idę dalej, co jakiś czas patrzę za siebie, czy ten koleś mnie nie śledzi i zachodzę w głowę, co on do
- Przepraszam... jest pan Polakiem?
Odpowiadam mu, że "tak".
Na to ten gościu:
- Dziękuje.
Idę dalej, co jakiś czas patrzę za siebie, czy ten koleś mnie nie śledzi i zachodzę w głowę, co on do
źródło: comment_BpbAmnkqyecHZsTDDFNkAcdaBwCOrjlr.jpg
Pobierz@CulturalEnrichmentIsNotNice: Mnie ostatnio facet na lotnisku zaczepił i się spytał czy jestem Polakiem i dał mi piwo w puszce. xD