#opowiescstalkera

Ostatnio mi się oberwało, że to "kolejny, martwy tag", a więc niedługo zacznie się dziać. Co prawda przeniosłem opowiadania na bloga, gdzie łatwiej się to czyta, a na dniach pojawią się pierwsze części kolejnej historii (krótki prolog już gotowy i pojutrze powinien się ukazać)

A wszystko będzie od teraz na:

https://opowiescistalkera.blogspot.com
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@wytrzzeszcz: Na Wykopie trudno było to publikować dlatego przeniosłem się na bloga opowiescistalkera.blogspot.com i kolejne części będę właśnie tam publikował (można też na fb pod tym samym hashtagiem dotrzeć do tych opowiesci)
  • Odpowiedz
Część VIII – Epilog
<>

Okolice wsi Stare Sokoły ok. godziny 20:00

Kierowca (nazwijmy go roboczo „typowym Kolją”) mknął grubo ponad setkę po niezbyt równych ukraińskich drogach. Ja z kolei zapatrzony w widok zachodzącego słońca rozmyślałem o tym, co właściwie się stało i jakie poniosę tego konsekwencje. Przypomniałem sobie słowa jednego z milicjantów, który kilka godzin wcześniej powiedział:
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Część VII

22 sierpnia 2015, ok. godziny 15:00, w drodze do miasta Czarnobyl

Zza zakrętu wyłoniła się elektrownia. Planując wyjazd nie śniłem nawet, że będąc nielegalnie zobaczę ją z tak bliska. Jeden z milicjantów odwrócił się do mnie i powiedział:

-
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#opowiescstalkera #prypec #czarnobyl #ukraina #stalker
Na kolejną część będziecie musieli jeszcze chwilkę poczekać, ale już teraz zapraszam na 28 listopada do Krakowa na prelekcję dotyczącą przyszłości Zony. Właśnie rozpoczęło się nasuwanie nowego sarkofagu, które planowo ma być zakończone właśnie w dniu prelekcji. Prelegentami będą mój brat bliźniak - Karol - Student AGH, Paweł Mielczarek - pierwszy polski organizator wyjazdów do Srefy (robi
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Część VI

22 sierpnia 2015, około południa, Prypeć

W tekście znajduje się dość sporo wulgaryzmów, ale tutaj to chyba nie problem ;)

Milicjant
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Część V

22 sierpnia, kilka minut po północy, kilometr do opuszczonego miasta.

Patrząc jeszcze kilka minut w kierunku elektrowni, wsiadłem na rower i skręciłem do Prypeci, słysząc po drodze coś, co przypominało okrzyk „Hej!”. Co to było? Nie mam pojęcia, może się tylko przesłyszałem.

Przejeżdżając
  • 27
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Część IV

21 sierpnia ok. 21:00, wieś Łubjanka

Czekając na zmrok wypaliłem pól paczki papierosów. Koło godziny 21 uznałem, że już dłuższego czekania nie zniosę. Spakowałem więc wszystko do plecaka, wsiadłem na rower i pojechałem w kierunku wskazywanej przez mapę asfaltowej drogi prowadzącej prosto pod elektrownię.
Ku mojemu zdziwieniu okazało się, że nie cała wioska uległa spaleniu, a idąc dalej można natrafić nawet na całkiem dobrze zachowane, pomalowane w ludowe wzory chatki. Wiedząc, że
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach