Ogólnie u mnie w firmie jest dwóch Gruzinów, nic nie ogarniają, od 3 lat w kraju LEDWO DWA SŁOWA PO POLSKU i to ty masz człowieku się z nim dogadać bo on napieprza tylko w tym swoim ojczystym i myśli że go rozumiesz
@Antoninakosa: róznie bywa. W jednym sklepie dużej sieci (nie biedronka) np są bardzo miłe Ukrainki na wędlinach i mięsie.Nie ma problemów z komunikacją. Miałem kontakty z jednym kurierem z Ukrainy to też spoko. Zależy od człowieka. Problem nie jest w narodowości, a w kierownictwie. Zatrudnia za minimalną albo niżej każdego to taki pracownik ma wyrąbane.
@Antoninakosa: odczułem to, zwłaszcza ostatnio
Ogólnie u mnie w firmie jest dwóch Gruzinów, nic nie ogarniają, od 3 lat w kraju LEDWO DWA SŁOWA PO POLSKU i to ty masz człowieku się z nim dogadać bo on napieprza tylko w tym swoim ojczystym i myśli że go rozumiesz