Moja mama była 30 lat temu w #chorzow. Mówi, że w trakcie pobytu poszła na rynek i stał tam jakiś iluzjonista, który trzymał wazon na stole a z wazonu wystawała ludzka głowa, z którą można było porozmawiać. Mama zarzeka się, że tak było (nie, nie piła niczego) i chciała się dowiedzieć na czym polegała ta sztuczka.

#lolcontentaleprawda