bursztynowe komnaty starych labiryntówek,

monochromatyczna zieleń kanciastych ogrodów,

gdziekolwiek Krzyś pojawi się pod postacią

małej ruchliwej mrówy, otwierają się przed nim

zapomniane zakamarki wyobraźni, gniazda światów

splecione bluszczem pikseli. właśnie tam przenoś
  • Odpowiedz
@adam-nowakowski: Dokładnie miesiąc starszy jestem od Krzysia. Na zawsze zapamiętam jego teksty. Na zawsze też miłość do atari. Mi ta miłość przeszła w 94 gdy rodzice wymienili moje 65XE na 386DX40. Ale czytając jego teksty wzruszała mnie zawsze ta miłość i oddanie atari. Na zawsze w sercach ludzi, którzy w latach 90tych spędzali najlepsze życia chwile przed monitorami, Krzyś Kubeczko będzie fanem atari nr 1. Jeśli niebo istnieje, on tam
  • Odpowiedz