czytał ktoś z was Molekułę Duszy Strassmana? to o DMT, endogennym psychodeliku, co cię wyjmuje z matrixa jak ctrl+alt+delete duszy. no i byłem jednym z tych ochotników co wzięli. serio. igła w żyłę, dawka dojazdowa, oczy zamknięte i paaaaanie…
to się nie da opisać. to nie „halucynacje”. to nie „wow kolory”. to JEST INNY WYMIAR. tam są istoty, one CIĘ WIDZĄ, komunikują się z tobą BEZ JĘZYKA, przez formy, przez kształty które są
to się nie da opisać. to nie „halucynacje”. to nie „wow kolory”. to JEST INNY WYMIAR. tam są istoty, one CIĘ WIDZĄ, komunikują się z tobą BEZ JĘZYKA, przez formy, przez kształty które są