Piłem wczoraj pierwszy raz wódkę od 3 miesięcy. I co? Obudziłem się (na szczęście) we własnym łóżku i nawet nie ma jakoś kaca. A podobno miałem wracać do domu na rowerze i nawet nie wiem, czy na nim wróciłem. Film potargany w okolicy trzeciej flaszki 0.7 na trzech.

Mogłem sobie pozwolić na picie, bo dziś dopiero idę na 10 do pracy. :D

#juzniepijewodki #speedywholandii