Od roku moj tata naprawial samochod... usterka powazna a wartosc glownie sentymentalna wiec od samego poczatku nie wchodzilo oddanie go do warsztatu. Kiedy mialem czas pomagalem mu w garazu glownie podajac narzedzia. Jakis miesiac temu wyeliminowane zostaly wszystkie ustereki mechaniczne lecz silnik nadal nie odpalal. Ojciec stracil motywacje do dalszej pracy wiec ja przysiadlem w temacie. Wyszukalem oprogramowanie serwisowe w necie i znalazlem blad- zepsuty czujnik. Wczoraj go wymienialismy wszystko szlo dobrze