Miałem dzisiaj spotkanie biznesowe, bardzo ważne. Było na nim ze 30 osób. Miało potrwać około godziny, dwie max. Niestety, przeciągnęło się. W trakcie trzeciej godziny zachciało mi się siku ale uznałem, że skoro spotkanie trwa już tak długo to zaraz się skończy. Poza tym byłem najmłodszy stażem wśród wszystkich obecnych a nikt inny nie wyszedł, więc obiecałem sobie, że nie będę pierwszy.
Po czterech godzinach mój pęcherz był na skraju eksplozji a
Po czterech godzinach mój pęcherz był na skraju eksplozji a





Uwaga! To jedna z historii z serii tłumaczeń z reddita, które publikuję tutaj, ale ta w przeciwieństwie do innych jest dosyć przygnębiająca. Jeśli szukasz tutaj wesołych historyjek to tę zdecydowanie powinieneś ominąć.
Pracuję jako dyspozytor dla lokalnej policji i straży pożarnej. Wczoraj pracowałem nadliczbowo od 18 do 6 rano. O 5:30 byłem już cholernie zmęczony, słuchałem w radio o włamaniu gdy nagle właściwie bezmyślnie,
http://www.reddit.com/r/tifu/comments/24zl1e/tifu_by_killing_someone_just_by_typing_4600/
@EugeniuszMotyka: Najpierw spodziewał się wywalenia, w komentarzach pisał, że nie zostanie wywalony (najprawdopodobniej), ale, że zostanie przeprowadzone śledztwo. Na jego "korzyść" świadczy fakt, że przyjazd karetki prawdopodobnie nic by nie zmienił - mężczyzna zmarłby wówczas w drodze do szpitala.
Autorowi zaproponowano pomoc psychiatry (normalna praktyka w tego typu sytuacjach, to samo dostają np policjanci, którzy zastrzelili kogoś/stracili partnera/etc) i obiecał na reddicie,