Hand. Cannot. Erase.
To teraz taka trochę mikroreklama. Tutaj macie przykład dobrej płyty, wszystko przemyślane. Nawet fejkowy blog bohaterki historii powstał ( ͡° ͜ʖ ͡
To teraz taka trochę mikroreklama. Tutaj macie przykład dobrej płyty, wszystko przemyślane. Nawet fejkowy blog bohaterki historii powstał ( ͡° ͜ʖ ͡



Od czasu premiery nie znalazłem chwili, aby posłuchać albumu na spokojnie (╯︵╰,). W końcu przesłuchałem kilkanaście razy w międzyczasie robiąc inne rzeczy. Album rzeczywiście jest bardzo przyjemny, ale w dorobku Wilsona można znaleźć ciekawsze rzeczy. Każdy na pewno znajdzie kilka utworów dla siebie. Bardzo podoba mi się zamknięcie progresywnej części albumu spokojnym utworem "Happy Returns". Świetny tekst (nareszcie, bo lirycznie album wypada raczej przeciętnie)
źródło: comment_AVHdGzNPR3YP8VsF3n4FB521OVb34etD.jpg
Pobierz