W tej całej patologii #uam zabawny jest fakt powoływania się przez władze na to, że studenci zagraniczni wpłyną pozytywnie na pozycję uczelni w rankingach. Czy rzeczywiście? W jakich rankingach? Tych opartych o ocenę nauki?
Na studiach miałem <3% zagranicznych studentów, a było to dobrych parę lat temu (oczywiście - dowód anegdotyczny). Czym się charakteryzowali? Pracowitością i rzetelnym podejściem do nauki, bo widzieli w tym szansę i sens. Z punktu widzenia płatnika
@MajkaOxton: no wiadomo - o pieniądze, tylko zasłanianie się rankingami i wyzywanie od ksenofobów, a nawet stosowanie Reductio ad Hitlerum ze strony pani rektor, wobec zarzucających obłudę, jest poniżej wszelkiego poziomu. UAM umie liczyć pieniądze, proponuję zapoznać się z historią przyjmowania studentów zaocznych na prawo w latach 90. albo gdy wydział się budował - tylko nie trzeba się kryć z tym, że się je umie liczyć :D
@i_pan_pawel: Nie mam nic przeciwko przyjmowaniu bardzo zdolnych studentów, a do p. rektor możesz maila napisać. ;-) UJ, UW nie robią takiej poruty, a mają więcej studentów międzynarodowych niż my. Warto też zobaczyć jak niewielu ma UAM pracowników naukowych w porównaniu do innych uniwersytetów w Polsce i przez to ilu przypada studentów na pracownika, co się odbija na jakości prac dyplomowych.
Na studiach miałem <3% zagranicznych studentów, a było to dobrych parę lat temu (oczywiście - dowód anegdotyczny). Czym się charakteryzowali? Pracowitością i rzetelnym podejściem do nauki, bo widzieli w tym szansę i sens. Z punktu widzenia płatnika
źródło: comment_16269052030XwYjzLdngPIzMyoXinEy2.jpg
PobierzUAM umie liczyć pieniądze, proponuję zapoznać się z historią przyjmowania studentów zaocznych na prawo w latach 90. albo gdy wydział się budował - tylko nie trzeba się kryć z tym, że się je umie liczyć :D
@bin-bash:
źródło: comment_1626913398f7TasBYxETTz1Va3Z6HjoU.jpg
Pobierz