No to po kolei. Biblia to dla mnie zbiór bajek i złotych myśli poganiaczy wielbłądów. Ale, uwaga: zakładam że ona może mieć dużą wartość tylko fizycznie nie da się jej przetłumaczyć w pełni na nasz język.

Gdzieś w polskim necie czytałem kiedyś opracowanie jakiegoś fragmentu Biblii. Gość podawał hebrajskie czy aramejskie brzmienie zapisów, po czym podawał tłumaczenie dla każdej sylaby i każdego utworzonego z nich wyrazu. To nadawało więcej sensów tym zapisom
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach