Lata podróży do oddalonych do cywilizacji osad nauczyły mnie nie tylko cierpliwości ale i zrozumienia, szacunku do różnych "dziwactw". Szczególnie do tych plemiennych. Bo dziś o nich będzie wpis.
Przez te kilkanaście lat, udało mi się dotrzeć do wielu plemion. Mieszkałem w ich domach. Jadłem jak oni. Chodziłem na polowania z nimi i pomagałem im kiedy tego potrzebowali.
Mała wyspa obok Sumatry o wdzięcznej nazwie Siberut (Szczurze gniazdo). Na tej wyspie mieszka kilkanaście klanów
Przez te kilkanaście lat, udało mi się dotrzeć do wielu plemion. Mieszkałem w ich domach. Jadłem jak oni. Chodziłem na polowania z nimi i pomagałem im kiedy tego potrzebowali.
Mała wyspa obok Sumatry o wdzięcznej nazwie Siberut (Szczurze gniazdo). Na tej wyspie mieszka kilkanaście klanów













Lecz to też nie jest takie proste. Sprzedać wydobyty kamień. Nikt nie kupi takiego kamyka który nie jest sprawdzony, zważony i oszlifowany. Trzeba znać ludzi,którzy to zrobią. I to kolejny problem, gdyż w miejscach, gdzie się wydobywa kamienie, osoby szlifujące już pracują dla kopalni. I nikomu nie opłaca się szlifować po godzinach dla kilku $. Wtedy, albo szlifujesz sam (jeśli masz sprzęt
źródło: x-1
Pobierzźródło: x-4
Pobierz