Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ayasecon: NO SORRY MAN ALE @MISAKI MNIE OBSUNĘŁA ŻE TO PRZEZ FIFIRIFI BOLI JĄ GŁOWA A W ARTYKULE PRZY KTÓRYM MNIE OBSUWAŁA NIE BYŁO O TYM ANI SŁOWA

Tak, zielone światło też na nasz mózg wpływa - uspokaja nas.
ZBANOWAĆ ZIELONE ŚWIATŁA NA PRZEJŚCIACH DLA PIESZYCH BO TO
  • Odpowiedz
@ayasecon: Mam przecież, Gaharę ( ͡ ͜ʖ ͡)
Tak obiektywnie to lepiej niż waifu jest mieć wzory do naśladowania, dlatego zamiast kolejnych waifu wolę poszukać sobie "sensejów życia". ;)
Wśród nich, Kaori Miyazono, Kamina, Kousei Arima, Izumi Shinichi, Decim, Edward Elric, Eru Chitanda i podobni ;)
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Banri: ja nazywam fillerem wszystko co ze względu na decyzje wydawcy/producenta służy przeciąganiu fabuły.

czy to ze względu na cięcia kosztów w anime , czy ze względu na wysępienie hajsu od otaku na 99 numerów mangi

jeden pies. w wielu odcinkach anime kompletnie nic się nie dzieje, i to nawet nie pod względem akcji a pod względem poruszenia fabuły do
  • Odpowiedz
@joookub: nasłucałem się "burning valentine love" od pewnej nadpobudliwej dziewczyny, kilka dziewczyn gadało coś o czekoladkach, a jedna z nich mi upiekła ciasteczka :3


Prezentu nie mam - jeszcze :D moze kupie im kotatsu czy coś xD
  • Odpowiedz
@MlodyDziadzioSpamer: Mój tata się na wsi urodził. Wybrał jednak żywot inżyniera i ożenił się z dziewczyną, którą poznał na studiach. Moja mama jednak była dzielna i nie musiała powtarzać nawet jednego roku, bo wszystko mimo ciąży elegancko zdawała ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@joookub: Moja mama - taki przedkomputerowy no-life, po liceum została wygoniona do roboty, choć zapierała się rękoma i nogami.
Mój tata - po zawodówce szukał pracy, ale z powodu transformacji ustrojowej i mieszkania w dziurze zabitej dechami w zawodzie nie znalazł.
Oboje się poznali gdy pracowali na skupie ziemniaków, a z zupełnie innych miast byli (no dobra, miasto mojego taty to właściwie miastem jest tylko na papierze). Wiem tyle, że
  • Odpowiedz