(i tu podam wam paradoks w moim miescie autobusy są zapełnione tylko między 7-8 i 15.00-15.40 po 15.40 jak ręką odjął pustki (naprawde sie czuje jakby mądrzy ludzie pracowali do 15tej a resztki hołoty dłużej sory że tak piszę ale mam takie chore wrażenie, dla mnie to fenomem gdy wchodze w popularną linię 15.50 i moge sobie usiąsć bez problemu!!!),
Czyt. Jakieś zadupie za Wisłą
Hołota to autobusami jeździ