@tHoePs: Mam wrażenie, że ten (albo podobny) przypadek znalazł się na wykopie kilka tygodni temu. Zgadzam się ze zdaniem kogoś, kto napisał, że nie ma w tym nic zdrożnego. W końcu ludziom upośledzonym trudniej przychodzi panowanie nad swoimi instynktami i nauka powszechnie obowiązujących, a przecież często niepisanych, norm społecznych. Dla nich jest zdecydowanie lepiej usłyszeć o nich wprost niż bez niczyjej pomocy wyłapywać je z otaczającego świata. Oczywiście zakładam, że
  • Odpowiedz
@staa: Rzeczywiście, najciekawszy i najbardziej treściwy tekst jest pod koniec. Smutne, że aferę robi się z edukacji i pomocy rodzicom i opiekunom niepełnosprawnych osób.

Ten "Straszny film" oglądałeś? Doofy nie jest do końca tym, za kogo wszyscy go mają :)
  • Odpowiedz