Wczoraj w nocy swoje "statement game" miał Marcin Gortat, dzisiaj natomiast Pau Gasol pokazał, że jego wczorajsza dyspozycja w meczu z Wizards to był tylko przypadek. Gasol wykręcił dzisiaj (pojedynek z Bucks) rekord kariery rzucając 46 punktów i zbierając 18 piłek. Jest moc ( ͡º ͜ʖ͡º)
@przedmaranczaa: Statement to z angielskiego oświadczenie, w NBA mianem "Statement Game" określa się mecz danego zawodnika w którym jakoby "oświadcza on", że nadal jest zawodnikiem z najwyższej półki lub utwierdza wszystkich w przekonaniu o swoich wysokich umiejętnościach.
Noah powinien dzisiaj zagrać, Rose ma objawy grypy i raczej nie wybiegnie dzisiaj na parkiet, tak samo jak Taj Gibson, który nadal leczy kostkę #bulls #nba
Trochę za wcześnie na jakiekolwiek podsumowania i wyciąganie pochopnych wniosków, ale dla zwykłej rozrywki można przecież porównać. Chodzi mi o porównanie obecnej gry Golden State Warriors i gry Chicago Bulls z sezonu 1995/96 (Bull pod koniec sezonu zanotowali bilans 72-10).
GSW obecnie notują start 20-2, natomiast Bulls na zbliżonym etapie rozgrywek mieli wtedy bilans 23-2. Czy wojownikom ze złotego stanu uda się wyrównać ten rekord legendarnych Bulls z początku sezonu? Liczby prezentują
@MuzG: Jak wygrają 3 kolejne to faktycznie coś się dzieje... ale nie wierzę w pobicie rekordu Bulls. GSW miało trudnawe kilka pierwszych spotkań ale potem terminarz był jednym z najłatwiejszych w lidze. Bulls mają dobrą miejscówkę plus 96 to był expansion year/draft. No ale zobaczymy...
W ogóle spojrzałem w sezon 95/96 i bulls ostatnie 3 porażki mieli 1 pkt. Niesamowite.