Podobno SAA zajęło jakieś "pozycje" zajmowane wcześniej przez Jund al-Aqsa niedaleko Ma'an i przy okazji zdobyli kilka myszowatych moździerzy(+ amunicja).
Wygląda na to, że siły rządowe odparły kontratak rebeliantów i miasteczko wciąż pozostaje pod ich kontrolą.
Dużo chaosu informacyjnego było odnośnie przebiegu wydarzeń, co wskazuje, że sytuacja zmieniała się bardzo dynamicznie. Na ten moment źródła rządowe twierdzą, że Maardas wciąż w rękach armii. Po stronie aktywistów rebelianckich chaos, bo większość się opiera na informacjach jakie podało Abna al-Szam w środku kontrataku, że niby odbili miasto. Część źródeł pro-rebelianckich