@Nemayu: narcyz to m.in. osoba z posklejaną na taśmę klejącą obrazem samego siebie i choć na zewnątrz prezentuje się inaczej, w środku siedzi małe przerażone dziecko. Zaniżona samoocena to także cecha narcystyczna, choć jak mówiłem nie oznacza ona że ktoś jest narcyzem.
Jak sprawdzisz kim jest narcyz i osoba z osobowością narcystyczną to wyjdzie, że to to samo. Nie wiem skąd pomysł, że to coś innego.
@Anacron: Mam duże wątpliwości, czy rozważanie tego w ogóle nie jest szkodliwe. Osoba, która chce być z narcyzem, zgadza się na cierpienie i czy to jest zdrowe? Moim zdaniem nie. Na YouTubie jest pełno filmów dla osób, które są/były skazane na relację z narcyzem np. rodzicielską w dzieciństwie. Komentarze pod filmami łamią serce, jak można życie niszczyć i ile pracy wymaga powrót do równowagi. Relacja z narcyzem może być tylko
@Anacron: Dzięki za ten komentarz. Głupio się przyznać, ale sam parę lat temu dałem się w sidła biernej agresji złapać partnerce i do dzisiaj odczuwam tego reperkusje, chociaż się rozstaliśmy. Te porady są bardzo konkretne i żałuję, że tego wcześniej wiedziałem.
@Anacron: Czy jak czasem ktoś mnie siermiężnie wk00rwi i przestaje się do tej osoby odzywać na dzień lub dwa sprowadzając interakcje do minimum z intencją taką, żeby ochłonąć i pod wpływem emocji nie powiedzieć bezsensownie czegoś przykrego, a potem na spokojnie omówić problem, to jest to bierna agresja?
– Wszystko w porządku? – Tak, świetnie (sarkastycznym tonem). – Coś się stało? – Nic (zapada krępująca cisza). – Wyglądasz na zdenerwowanego… – Wydaje ci się. Chyba jesteś przewrażliwiona (na twarzy rozmówcy pojawia się szeroki uśmiech). Ta wymiana zdań może wydać się znajoma...