@nocny_marek: Masz plusa za podanie ciekawej statystyki. Ale od #bekazmartineza to bym się wstrzymał. Everton nie grał źle, Reds po prostu byli bezbłędni w wykończeniu. Kiedy już cisnęli i Toffikom niewiele brakowało do wyrównania, czy nawiązania kontaktu strzelał Sturridge, albo Suarez.