R: Co robisz? L: Pobieram próbki gleby, zrobimy kontrole R: Wynocha z mojej posesji, won L: Mam poprosić kumpli z komendy żeby sprawdzili czy możesz łazić publicznie nawalony z naładowana bronią
Ludzie czasem wyrzucają cenne rzeczy, rzadko ale czasem tak. Jak zobaczymy coś fajnego to Trevor to bierze i stawia za krawężnik. Wynosi stare graty. Nie kradnie, nikt go nie może oskarżyć. Nigdzie ich nie zabiera tylko stawia za krawężnikiem. - Trevor za krawężnik! Na ulicy to są śmieci. Jak rzeczy są za krawężnikiem to liczą się za śmieci, więc ja zabiorę tylko śmieci
Ricky, widzę tu 7 grilli. To miały być drobne kradzieże. - Dzieciaki je wzięły w ramach zajęć z przedsiębiorczości. Co, co ty gadasz dzieci ukradły te grille? - Same chciały, nie wiem o co chodzi Nie wiesz? O to że to małe dzieci.
Przez kilka ostatnich tygodnii coś złego dzieje sie z Lahey'iem, świruje chleje więcej niż zwykle. A dziś to się nawalił jak świnia i przegina pałę na maksa. Chyba coś mu się p------o we łbie i mózgownica mu siadła. Niech lepiej uważa gościu bo dostanie w------l aż miło.
Wóz ma swoją specyfike, żeby ruszyć wrzucasz 3. Luz to opcja parkowania. Wsteczny to 2, a gaz to wsteczny jasne? I pedał gazu źle chodzi wciskaj do dechy bo może ci zgasnąć. - Poradzę sobię Kurde faja, liczę na to. Zrobimy jazdę próbną. - Umiem prowadzić Ale jesteś debilem, a ten wóz to mój dom.
Sklej akcje chłopie bo nie będę powtarzać. Bubbles wynajmuje ten furgon za 12 baksów miesięcznie. To mój dochód. Podłączyliśmy mu z ziomalami wodę i prąd i normalnie wóz podpada pod tą samą sztycę co każdy barak. Więc możesz się walić tak jak ten twój Cheeseburgerowy Latino Lover. Mam ci przynieść 15 cheeseburgerów? Weź zamów. Brrr halo, obyczajówka? Wydział ciuchów? Randy dostałeś mandat za noszenie obciachowych spodni.
Yeye nazywam sie JRoc sklejacie? To mój ziomal Tyrone, dalej Green i Hydro tam z tył. - Siema, strzałeczka! Jak życie fajnie Was widzieć. Gites, że wróciłeś. - Co tam? Co sie dzieje? Nic, wszystko hula. - Jak interesy? Coś nie halo?
Randy nic nie rozumie, kocham go mocno ale jeszcze mocniej nie cierpię Rickiego, nie chce się z nim użerać cale życie. Najpierw był mała gównianą iskierka, a potem się zmienił w cale gówniane ognisko niesiony wiatrem własnej monumentalnej ignorancji przekształcił się w gówniany pożar, jak się ożenię z Barbara będę miał Sunnyvale pod kontrola i wtedy wielka fala gównami ugasi gówniany pożar Ricka, a może też zatopi jego samego. #trailerparkboys