W samym sercu Warszawy, w ciemnych podziemiach starej kamienicy Sifu doskonalił technikę bąkssał. W wirującej ciszy jego ruchy były tak precyzyjne, że wszystkie dywany w okolicy same zwijały się w rulony, jakby prosiły o litość. Niestety, jego treningi miały skutek uboczny – nad miastem regularnie pojawiały się huragany, a wiatry hulały między wieżowcami, niszcząc kondygnacje budynków. „To nie moja wina, Warszawa potrzebuje więcej wentylacji,” mówił Sifu doskonaląc sztukę kung fu. #bakssal
W wirującej ciszy jego ruchy były tak precyzyjne, że wszystkie dywany w okolicy same zwijały się w rulony, jakby prosiły o litość.
Niestety, jego treningi miały skutek uboczny – nad miastem regularnie pojawiały się huragany, a wiatry hulały między wieżowcami, niszcząc kondygnacje budynków. „To nie moja wina, Warszawa potrzebuje więcej wentylacji,” mówił Sifu doskonaląc sztukę kung fu. #bakssal
źródło: 1000002496
Pobierz