
- Najlepsze
- Wszystkie komentarze
konto usunięte
@Grysik: Jak było ama o wyjściu z domu, to to na pewno przejdzie. :D
konto usunięte
@Grysik: Ama?

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
- Najlepsze
- Wszystkie komentarze

@Lesnikowski: Mi dorzuca @bialaowca: bo buduje latarnie morską. :]
@Grysik: chodzilo mi bardziej w jakim celu, moze zle zadalem pytanie. Wakacje, praca, studia?

Kurde, aż sam sobie zazdroszczę. Jeszcze emocje nie opadły, ale opiszę co mi się dzisiaj przytrafiło.
Ani to śmieszne, ani smutne, ale muszę się podzielić - coby mirki nie myślały, że bordo to tylko przegrywy i zamknięte w pokoju nicnieroby.
Wstałem o 6 rano, wypiłem z francuzem kawę. O 6.45 wybrałem sobie odpowiednią deskę surfingową i większego kita (z rana wiatr z deka słabszy tutaj). Wsiadłem na motor, mając plecak na plecach i dwie
Ani to śmieszne, ani smutne, ale muszę się podzielić - coby mirki nie myślały, że bordo to tylko przegrywy i zamknięte w pokoju nicnieroby.
Wstałem o 6 rano, wypiłem z francuzem kawę. O 6.45 wybrałem sobie odpowiednią deskę surfingową i większego kita (z rana wiatr z deka słabszy tutaj). Wsiadłem na motor, mając plecak na plecach i dwie
- Najlepsze
- Wszystkie komentarze

@Grysik: a potem sie obudzilem i wszedlem na mirko.. :P


Czytałem kiedyś jakieś książki Cejrowskiego i wydawało mi się, że w Amerryce Południowej jest mocna tradycja picia herbaty i jej pokrewnych.
Tymczasem w północnej części Brazylii bardzo ciężko dostać w restaruacji/barze/knajpce/jedzeniowni herbę. Można kupić ją w niektórych większych sklepach, ale też bez szału.
Za to kawę piją tutaj cały czas. Robią ją sobie bardzo mocną i bardzo słodką - do termosu - i popijają takie szoty po 50ml co jakiś czas.
#
Tymczasem w północnej części Brazylii bardzo ciężko dostać w restaruacji/barze/knajpce/jedzeniowni herbę. Można kupić ją w niektórych większych sklepach, ale też bez szału.
Za to kawę piją tutaj cały czas. Robią ją sobie bardzo mocną i bardzo słodką - do termosu - i popijają takie szoty po 50ml co jakiś czas.
#

Wczoraj lecąc na zajebiście dużej fali, zajarany jak bąk widzę jakąś kopułę w wodzie. Nie wiem co jest grane, więc puszczam falę i stoję w miejscu. Kopuła wystawia głowę, macha łapami i wbija się pod wodę. Kopuła o średnicy ok 60cm okazała się być żółwiem. Tak się przestraszyłem, że przestałem wpadać do wody, bo miałem wrażenie, że żółwia armia chce mi odgryźć palce -_-
#oswiadczenie
Pierwszy raz widziałem na oczy
#oswiadczenie
Pierwszy raz widziałem na oczy