Dzień dzisiejszy. Piękny poranek. Siedzę sobie na murku, grzejąc buźkę w Słonku i rozmyślam o tym, jak mało wiem, czego będę się uczył po powrocie do domu, i ogólnie jakim jesteśmy pyłem marnym. Aż tu nagle ktoś mnie szturcha w ramię. Otwieram oczy i rozglądam się poirytowany w celu zlokalizowania szturchacza. Patrzę w prawo, a na murku przysiadła uśmiechnięta samica homo sapiens. Ładna, nie powiem. Nawet bardzo. Włosy blond. Długie, do połowy
Wszystko
Najnowsze
Archiwum
konto usunięte
- 20

zygzagZ
- 2
A to n to w jakim jest zakresie?

zygzagZ
- 0
@Niebieskowaty: No, to teraz wszystko jasne. Od godziny, w której wstał, czyli n, gdzie n ∈ <6,12> ∩ C