Poranek byl gorący, pobudka przyjemna. Lodowaty prysznic, saga, papieros i do roboty. Kiedy przejeżdżałem kolo zalewu ludzie po 6 rano zajmowali juz miejsca nad woda. Niedopite dresiki czepiajace sie mojej koszulki sportowej, kilku fanatyków wędkarstwa, garstka ludzi z psami. Teraz siedze i patrzę na moich chlopokow kisnachch na tym upale razem ze mna. Wieczorem po pracy wypije dwa piwa i pogram na kompie, poczekam aż wroci druga połówka i postaram sie spędzić
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach