Szanowne Mirki & Mirabelki taka sytuacja: Bieg we Wrocławiu, wyznaczona trasa dla biegaczy kompletnie odcina mnie od możliwości dojazdu do mojej posesji. Przyjeżdżam po długiej podróży i nie mogę się dostać do własnego domu! Dziecko w aucie, wszyscy zmęczeni a policjant oznajmia że mam czekać aż skończy się bieg na tej trasie. Jakim prawem ktoś decyduje o tym kiedy ja mam/mogę dojechać do własnego domu?! Czy to nie podlega pod jakieś naruszenie
zawszewarto via Android
