@tylko_dresowy_styl_: jestm w stanie pomyślec sobie o tym maks. 5 sekund, bo pózniej ogarnia mnie stres, żenada... Wesele to jedno, a do tego te milion kroków prowadzących do wesela jak np. zapraszanie rodziny, szukanie sali, szukanie garnituru. Ku*wa, tyle stresu, a dla mnie pójście do lidla już jest tak stresujące jak np. kasjerka krzywo się na mnie spojrzy. Ku*wa.
@Nostrian: dlatego odpuściłem. Fakt, że coś tam trace, ale da się żyć. Z drugiej strony nie mam presji, że muszę zadbać o rodzinę, wyżywić, że żona zdradzi, wykorzysta.