Skąd nagle zaczęła się taka narracja kwestionowania, że austriacki akwarelista wcale taki zły nie był, oraz plaga ludzi, którzy wątpią w Holokaust? Na różnych social mediach mnóstwo lajków zbierają komentarze właśnie tego typu, a po profilach widać, że raczej nie są to jakieś edgy dzieci, które z tego wyrosną, zanim będą miały prawa wyborcze. Rozumiem, że to, co Izrael obecnie wyprawia, jest do potępienia, ale ludzie przechodzą z jednej skrajności w drugą.
vectorrek



